Fuerteventura (Wyspy Kanaryjskie) Zimą
Wakacje wszystkim kojarzą się z latem, a sezon kwitnie w miesiącach czerwiec-wrzesień. Co, jeśli mamy ochotę pojechać gdzieś np. zimą? Po pierwsze interesuje nas pogoda, po drugie cena, a po trzecie standard wycieczki. Nie napiszę Wam, gdzie możecie jechać, ale opiszę co my wybraliśmy i jakie były nasze odczucia.
Wybór padł na hiszpańską wyspę Fuerteventura, której powierzchnia wynosi 1659,74 km².
Położona jest we wschodniej części archipelagu Wysp Kanaryjskich na oceanie Atlantyckim. Wyspę od Maroko dzieli jedynie ok. 100 km, a temperatura nie spada poniżej 20 stopni celsjusza.
Lecieliśmy dokładnie 3 stycznia, gdy wylatywaliśmy z Polski (Katowice) temperatura wynosiła -13 stopni celsjusza, więc odziani w grube kurtki, ciepłe buty oraz wszelkie zimowe dodatki typu czapka, szalik, rękawiczki ruszyliśmy w naszą podróż. Lot trwał około 5 godzin, a na miejscu czekała na nas temperatura 21 stopni celsjusza. Uwierzcie mi, nie ma chyba nic lepszego niż po 5 godzinach lotu wysiąść z samolotu, gdzie witają Was cieplutkie promienie słońca. Z uwagi na to, że na wyspie temperatura nie spada poniżej 20 stopni celsjusza, to odczuwalnie jest naprawdę dużo cieplej. Dlatego, gdy na termometrze było 20-21 stopni, my czuliśmy 25-27 i śmiało szliśmy na plaże.
Położona jest we wschodniej części archipelagu Wysp Kanaryjskich na oceanie Atlantyckim. Wyspę od Maroko dzieli jedynie ok. 100 km, a temperatura nie spada poniżej 20 stopni celsjusza.
Lecieliśmy dokładnie 3 stycznia, gdy wylatywaliśmy z Polski (Katowice) temperatura wynosiła -13 stopni celsjusza, więc odziani w grube kurtki, ciepłe buty oraz wszelkie zimowe dodatki typu czapka, szalik, rękawiczki ruszyliśmy w naszą podróż. Lot trwał około 5 godzin, a na miejscu czekała na nas temperatura 21 stopni celsjusza. Uwierzcie mi, nie ma chyba nic lepszego niż po 5 godzinach lotu wysiąść z samolotu, gdzie witają Was cieplutkie promienie słońca. Z uwagi na to, że na wyspie temperatura nie spada poniżej 20 stopni celsjusza, to odczuwalnie jest naprawdę dużo cieplej. Dlatego, gdy na termometrze było 20-21 stopni, my czuliśmy 25-27 i śmiało szliśmy na plaże.
Co do plażowania to opalanie jak najbardziej wchodzi w grę, kąpiel w basenie też, natomiast woda w oceanie, jest niestety bardzo zimna. Dla osób wytrwałych jest oczywiście możliwe zażywać energetycznych kąpieli, natomiast ja odważyłam się wejść jedynie raz. Słońce opala i bywa naprawdę mocne, dlatego nie zapomnijcie o kremach z filtrami, które ochronią Waszą skórę przed oparzeniami oraz chorobami.
Mówi się, że Fuerteventura jest bardzo wietrzna, stąd wszyscy fani sportów wodnych zjeżdżają z całego świata i to szczera prawda. Gdzie nie spojrzycie znajdziecie szkółki dla osób, które chcą rozpocząć swoją przygodę, a plaże są w dużej części zajęte przez osoby ćwiczące. Ulubione plaże dla amatorów sportów wodnych znajdują się przy Corralejo i to tam wieje najmocniej.
Wyspa jest podzielona na dwie części, co jest dość mocni odczuwalne, po stronie Corralejo handlowcy nastawieni są pod turystów brytyjski, a druga strona Morro Jable pod niemieckich. Strona Corralejo jest też troszkę bardziej rozwinięta pod względem atrakcji typu: bary, puby, restauracje, kluby, sklepy. Jeśli chcecie odpocząć bez hałasu i tłoku to ciekawa będzie np. Costa Calma.
Jeśli chodzi o jedzenie to ja zawsze w Hiszpanii jestem bardzo zadowolona, zarówno w hotelu jak i na mieście można zjeść pyszne rarytasy. Oczywiście w części 'brytyjskiej' wyspy znajdziecie mnóstwo pub`ów oraz lokali z fast foodami. Na wyspie zjecie regionalne przysmaki, ale też włoskie, indyjskie, a nawet chińskie. Jest także mnóstwo lodziarni z uwagi, że tu sezon trwa cały rok to wszystko jest otwarte i prężnie działa. Dostępne są także liczne sklepy większe typu lidl, ale też te mniejsze super markety.
Na wyspie z uwagi, ze jest hiszpańska znajdziecie takie sklepy jak Zara, Stradivarius, Bershka, Mango i wszystkie inne sieciówki. Ostrzegam są wypełnione turystami, ale faktycznie ceny mają dużo bardziej atrakcyjne niż my w Polsce. Przyznam, że sama skorzystałam z kilku promocji. Na miejscu jest także wiele drogerii oraz sklepów z biżuterią. Z uwagi na niezbyt wielką odległość od Maroko jest na wyspie całkiem sporo sklepów z tamtejszymi produktami, urządzają także targowisko raz w tygodniu gdzie kupcy wystawiają towary właśnie w klimacie Maroko. Ja osobiście obkupiłam się głównie w takie pamiątki, bo bardzo lubię ten klimat.
W styczniu jest oczywiście dużo mniej turystów niż np. w lipcu. Jest to na pewno spory plus, bo nie jest trudno znaleźć spokojne i odludnione miejsce na plaży. Można zrelaksować się w swoim towarzystwie bez gromady ludzi dookoła.
Objechaliśmy całą wyspę i raczej nie znajdziecie tu zbyt wiele obiektów do zwiedzania. Wyspa jest powulkaniczna, widać w niektórych miejscach zaschnięta lawę. Znajdziemy także kawałek pustyni, która jest tuż obok plaży Corralejo. A oprócz tego całe mnóstwo pięknych i piaszczystych plaż.
Dziękuję i pozdrawiam












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz